Blog

Thanissaro Bhikkhu

Jak zacząć medytować w domu – kobieta w stabilnej pozycji na skałę (siad na piętach) na lnianej macie.
Medytacja

Jak zacząć medytować w domu, gdy masz krzesło, kawałek podłogi i kilka minut

Postanawiasz sobie, że od jutra rano będziesz medytować. Rano okazuje się, że na kanapie leży wczorajsze pranie, telefon już świeci powiadomieniami, a w głowie leci lista spraw na cały dzień. Siadasz mimo to, zamykasz oczy i po minucie myślisz o obiedzie. Wniosek przychodzi szybko: pewnie się do tego nie nadaję. Wielu osobom medytacja kojarzy się z czymś tajemniczym i niedostępnym: z siedzeniem w skomplikowanym kwiecie lotosu albo z całkowitym „wyłączeniem myśli”, co dla większości z nas wydaje się niewykonalne. Tymczasem medytacja w domu to łagodny, cierpliwy trening uwagi. Uczy wracać do równowagi, radzić sobie z codziennym stresem i znajdować w

Czytaj Dalej »
Osoba medytująca w domu na krześle przy oknie w naturalnym świetle poranka
Medytacja

Jak zacząć medytować w domu?

Siedziałem dzisiaj rano przy w moim pokoju, patrząc na młodą jabłoń za oknem. Przypomniałem sobie wiadomość, którą dostaję od Was dość często. Zawsze brzmi podobnie: „Nikita, chcę zacząć, ale siadam na podłodze, zamykam oczy i w mojej głowie wybucha jarmark. Chyba się do tego nie nadaję”. Znam ten stan aż za dobrze. Za takim zdaniem zwykle stoi dużo zmęczenia i cicha nadzieja, że tym razem się uda. Większość z nas podchodzi do medytacji jak do egzaminu z dyscypliny. Kupujemy specjalną poduszkę, siadamy w nienaturalnej pozycji i próbujemy siłą wyrzucić z głowy wszystkie myśli. Traktujemy własny umysł jak wroga. To ślepa

Czytaj Dalej »
Mężczyzna stojący na łące o zachodzie słońca z szeroko rozłożonymi ramionami i głową uniesioną ku niebu, symbolizujący otwartość na medytację dla początkujących
Medytacja

Medytacja dla początkujących zaczyna się od zgody na niewygodę

Znasz ten moment, gdy siadasz w ciszy, a umysł natychmiast zaczyna się miotać. Pojawia się przymus działania, swędzenie skóry i silna potrzeba, żeby wstać i zająć się czymkolwiek. To biologia: układ nerwowy włącza tryb przetrwania na samą myśl o zatrzymaniu. Jeśli to Ci się przydarza, masz sprawne ciało, które robi swoje. Medytacja jako praktyka wolności to zgoda na spotkanie z rzeczywistością bez znieczulenia. Nie obiecuje relaksu od pierwszego siedzenia i nie wymaga mistycznych doznań. Większość z nas funkcjonuje na permanentnym wdechu, w ciągłej gotowości do odparcia ataku. Zarządzamy życiem i budujemy iluzję kontroli, a czucie schodzi na dalszy plan. Kontrola

Czytaj Dalej »

Zapisz się do newslettera

Bądź na czasie z wpisami

Kontakt
W Mocy Ciszy

Wybierz formę kontaktu: